Wymiana pieców

Info

Rada i Zarząd Dzielnicy VII Zwierzyniec
ul. Prusa 18, 30-117 Kraków
tel. / fax 12 421-56-66,
tel. 12 429-90-47
e-mail: rada@dzielnica7.krakow.pl

Biuro Rady, ul. Prusa 18
(wejście od ul. Salwatorskiej)
tel.: 12 421-56-66, 12 429-90-47

Godziny przyjmowania mieszkańców:

poniedziałek, środa, czwartek i piątek
w godzinach: 1000 – 1400

wtorek
1100 - 1300 i 1500 - 1700

Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to).

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 76 gości 

Statystyka

Odsłon : 974568


Jest szansa na lepsze sprzątanie Krakowa Drukuj Email
niedziela, 29 kwietnia 2007 02:00
Radni Platformy Obywatelskiej chcą, by od przyszłorocznego budżetu przybywało pieniędzy na sprzątanie miasta. Projekt uchwały to na razie tylko zbiór dobrych intencji, bo sami radni przyznają, że szukanie pieniędzy może potrwać.
 
Cztery lata temu podwojono w budżecie Krakowa kwotę przeznaczoną na sprzątanie miasta. Ale od tamtej pory nic się nie zmieniła i co roku wydajemy na ten cel po około 15 mln zł.

Dwa lata temu opracowano trzy modele oczyszczania miasta. Jak do tej pory realizowany jest ten najtańszy wariant pozwalający na codzienne sprzątanie tylko Plant i siedmiu wybranych punktów. Reszta miasta porządkowana jest dopiero wtedy, gdy jest już bardzo brudno.
Droższy wariant oznacza wydatek ok. 25 mln zł. Za te pieniądze można już zaplanować stały harmonogram sprzątania całego miasta: w centrum nadal codziennie, a w bardziej odległych miejscach np. raz na tydzień. Gdyby zaś radni wygospodarowali 35 mln zł, całe miasto mogłoby być sprzątane codziennie.
 

- Trzeci wariant będzie dla nas jeszcze długo nieosiągalny, ale możemy się pokusić o to, by realizować ten drugi - powiedział szef klubu radnych Platformy Paweł Sularz. Na pierwszej sesji po długim weekendzie PO planuje złożenie projektu uchwały w tej sprawie. Zobowiązałaby ona prezydenta, by od przyszłego roku systematycznie zwiększał w budżecie Krakowa sumę przeznaczoną na sprzątanie. W tym roku miałby na nowo ustalić, jakie jeszcze miejsca wymagają codziennego porządkowania oraz czy wyliczenia sprzed dwóch lat nadal są aktualne.

- Te ustalenia są potrzebne już teraz, bo w ciągu roku może się okazać, że dojdzie do zmian w budżecie miasta i będziemy mogli dołożyć pieniędzy na sprzątanie. Trzeba więc wiedzieć, na jakie części miasta je wydać - wyjaśnia Paweł Sularz.
 
Czy można liczyć na dodatkowe pieniądze na ten cel? - Jeśli chce się więcej wydać na sprzątanie, z innych zadań trzeba zabrać. Z mojego punktu widzenia każde zadanie jest tak samo ważne. Nie obchodzi mnie, na co idą pieniądze, ale to, czy są wydawane i czy zgodnie z prawem - mówi skarbnik miasta Lesław Fijał, który co roku przygotowuje uchwały budżetowe. - Ile pieniędzy zostanie przeznaczone na sprzątanie, zależy tylko od radnych. To oni przegłosowują budżet i mogą wprowadzać poprawki, mogą się zgodzić na propozycje prezydenta albo zażądać powiększenia kwoty na sprzątanie - wyjaśnia Fijał.
 
Skarbnik przypomina, że w ciągu ostatnich kilku lat gospodarka komunalna (a zatem i sprzątanie) była traktowana po macoszemu. Kiedy powstawały budżety, zawsze trafiała się jakaś inwestycja, którą radni chętniej finansowali. W efekcie w tym roku brakuje prawie miliona złotych, by przeprowadzić sprzątanie miasta nawet na podstawowym poziomie.
 

A co w tym roku? Wiceprezydent Tadeusz Trzmiel woli być pesymistą. - Nie ma szans na takie zwiększenie kwoty na porządkowanie, by zrealizować drugi wariant. Wszystko dlatego, że większość miejskich inwestycji jest finansowana z pieniędzy z budżetu. W tym roku roboty idą zgodnie z harmonogramem, więc większych przesunięć w budżecie nie można się spodziewać - tłumaczy. Zdaniem Trzmiela liczyć można jedynie na uzupełnienie kwoty niezbędnej do zrealizowania najtańszego modelu sprzątania. - Po wakacjach brakujący milion z pewnością się znajdzie - zapewnia.

Znacznie bardziej optymistycznie patrzy na przyszły rok, gdy do Krakowa zaczną spływać pieniądze z unijnych dotacji na inwestycje i budżet będzie mniej napięty. - Zakładamy z prezydentem Wiesławem Starowiczem, że więcej pieniędzy trafi na zadania komunalne, a więc na łatanie dziur w jezdni, naprawy chodników i wreszcie na sprzątanie - wyjaśnia Trzmiel. - Za dwa lata na pewno więc będzie realizowany drugi model sprzątania, a może nawet jeszcze coś więcej.
 

Źródło: Gazeta Wyborcza - Kraków, Bartosz Piłat